Jednorożce, jednorożce wszędzie! Nie mogłam im przecież pozostać obojętna... Tym pierwszym, jakże sympatycznym zwierzem namalowanym przeze mnie, był Charlie the Unicorn, który powędrował do mojego chłopaka rok temu z okazji jego urodzin (pozdrowienia <3). Nie przepadam za tą animacją, działa mi na nerwy jak żadna inna ( "Czaaaaarli! lec goł tu kendi małtnnn!" :| ), ale istnieją ludzie mający z gburowatego jednorożca radość (pozdrowienia2), więc czego się dla nich nie robi... :) Trochę farb, trochę czasu (no dobrze...trochę zarwanej nocy, wszak jest się tym studentem) i oto jest. Ma jeszcze z tyłu w rogu tęczowy napis, ale z okazji bloga wprowadzam na niego cenzurę.
Pod numerem drugim: jeansowa katana (ośmielę się stwierdzić, że unisex), trochę zainspirowana koszulką numer 1, trochę przekorna, trochę gardząca gatunkiem ludzkim (bo wszyscy wiemy, że junikorny to gatunek jedyny i właściwy, szkoda, że nieistniejący).
Kurtała jest na sprzedaż, podaję jej specyfikację:
materiał: ciemny (niemalże czarny) jeans
rozpinana, na guziki, z przodu 2 kieszenie na klacie
Wymiary:
szerokość w pachach: 50cm
szerokość dół: 42cm
długość całkowita: 57cm
długość rękawa: 52cm
cena: 67zł + 9zł przesyłka
mail: zuziami@gmail.com
Wymiary:
szerokość w pachach: 50cm
szerokość dół: 42cm
długość całkowita: 57cm
długość rękawa: 52cm
cena: 67zł + 9zł przesyłka
mail: zuziami@gmail.com
Charlie the Unicorn
No dobra, mój blog nie jest państwem policyjnym, więc tu jest róg koszulki z tyłu.
Przed Wami,
<fanfary>
romantyzm XXI wieku, w wykonaniu młodzieży dekadenckiej. (interpretacje dowolne)
Dziś jestem wyjątkowo hojna i chciałam jeszcze zaprezentować szitową (:D) bluzę, która także jest na sprzedaż.
SPRZEDANA. :)
PS: Post sponsorowany przez wyraz "trochę" i nawias (w roli głównej). :)
mail: zuziami@gmail.com
