Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowana. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 września 2012

42


Jednorożce, jednorożce wszędzie! Nie mogłam im przecież pozostać obojętna... Tym pierwszym, jakże sympatycznym zwierzem namalowanym przeze mnie, był Charlie the Unicorn, który powędrował do mojego chłopaka rok temu z okazji jego urodzin (pozdrowienia <3). Nie przepadam za tą animacją, działa mi na nerwy jak żadna inna ( "Czaaaaarli! lec goł tu kendi małtnnn!" :| ), ale istnieją ludzie mający z gburowatego jednorożca radość (pozdrowienia2), więc czego się dla nich nie robi... :) Trochę farb, trochę czasu (no dobrze...trochę zarwanej nocy, wszak jest się tym studentem) i oto jest. Ma jeszcze z tyłu w rogu tęczowy napis, ale z okazji bloga wprowadzam na niego cenzurę.
Pod numerem drugim: jeansowa katana (ośmielę się stwierdzić, że unisex), trochę zainspirowana koszulką numer 1, trochę przekorna, trochę gardząca gatunkiem ludzkim (bo wszyscy wiemy, że junikorny to gatunek jedyny i właściwy, szkoda, że nieistniejący).

Kurtała jest na sprzedaż, podaję jej specyfikację:
materiał: ciemny (niemalże czarny) jeans
rozpinana, na guziki, z przodu 2 kieszenie na klacie

Wymiary:
szerokość w pachach: 50cm
szerokość dół: 42cm
długość całkowita: 57cm
długość rękawa: 52cm

cena: 67zł + 9zł przesyłka
mail: zuziami@gmail.com






Charlie the Unicorn


No dobra, mój blog nie jest państwem policyjnym, więc tu jest róg koszulki z tyłu.
Przed Wami,
<fanfary>
romantyzm XXI wieku, w wykonaniu młodzieży dekadenckiej. (interpretacje dowolne)


Dziś jestem wyjątkowo hojna i chciałam jeszcze zaprezentować szitową (:D) bluzę, która także jest na sprzedaż.

Wymiary (z metki S)
długość całkowita: 62cm
szerokość: 46cm
długość rękawa: 55cm
dziura na szyję: 20cm

Cena: 55zł + 7zł przesyłka
mail: zuziami@gmail.com
SPRZEDANA. :)



PS: Post sponsorowany przez wyraz "trochę" i nawias (w roli głównej). :)


mail: zuziami@gmail.com

wtorek, 4 września 2012

41

Tym razem, przy okazji koszulki, trochę o marzeniach. Hasło z malunku chyba przybiję pinezkami do ściany. Ostatnio co raz częściej przekonuję się, że marzeniom naprawdę warto pomagać. Oczywiście wiele zależy też od przypadku, okoliczności, ale warto oprócz posiadania marzeń, dążyć do ich spełnienia. O ile życie jest przyjemniejsze, gdy ma się cel. Nawet ten nierealny może w pewnym momencie być o krok. Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko leniwi ludzie czekający na cuda. Dość filozofii życiowej. W tym momencie mogę się pochwalić, że już niebawem będzie można czytać moje teksty na portalu music.is. Od długiego czasu myślałam nad dziennikarstwem muzycznym jako moim zajęciem w przyszłości. Nie dla mnie siedzenie w biurze, w sztywnych ramach czasowych (jestem z osób łatwo się zanudzających), dlatego też wybrałam specjalizację dziennikarską. A widząc, że jeden z moich ulubionych portali muzycznych robi nabór do redakcji, jakże mogłam się nie zgłosić? :) Oprócz wyjazdu do Lizbony w celu erasmusowym, mam zamiar jeszcze "badać sytuację muzyczną" i obiecuję się tym podzielić. Może ktoś też się zainteresuje? Ja z pewnością będę robiła co w mojej mocy, by przybliżyć to i owo również na łamach mojego bloga. :)
Życie jest zdecydowanie za krótkie. Już to czuję, a mam zaledwie (^^') 21 lat...

Tymczasem ołwersajzowa koszulka z łapaczem snów jest na sprzedaż. :)
Rozmiar uniwersalny, cena 55zł + 6zł przesyłka.  SPRZEDANA. :)



+ mały bonus w postaci szkicu na kartce. :)


Pozdrawiam wszystkich i pamiętajcie. Chase your dream<s>.


mail: zuziami@gmail.com

środa, 18 lipca 2012

35


Czas upływa, a ja co raz bardziej oddaję się zadumie i marzeniom. Przydałoby mi się trochę szaleństwa, bo czuję się aż nazbyt wyciszona. Dziwny stan. Za 2 miesiące będę w zupełnie egzotycznym i nowym dla mnie miejscu. Lizbona. Jest tak bardzo niezdobyta <przeze mnie>. Takie skoki na głęboką wodę nie są w moim stylu, ale czasem warto podejmować radykalne decyzje. Z resztą... Jeśli mam być szczera, tak naprawdę nie czuję się przywiązana do żadnego miejsca. Mam ich parę, ze względu na rodzinę, przyjaciół/znajomych. Czuję, że paradoksalnie, moim miejscem na Ziemi będzie właśnie stolica Portugalii. Około 3600km od miejscowości, w której aktualnie się znajduję. Hmm...
Czekanie, czekanie, czekanie. Wewnętrzny spokój i harmonia ducha. Poproszę porządną dawkę wakacyjnego szaleństwa. Na wynos.

Tymczasem Was zostawiam z nowymi malunkami.










Chciałam Wam jeszcze pokazać skrawki skóry, które ostatnio miałam okazje malować /testować. Może niebawem będzie z tego wszystkiego coś "grubego", ale aktualnie znajduję się w fazie "nie zapeszać!", więc zdradzę jedynie tylko tyle. Zapewne do czasu :) Część motywów malowana jest barwnikami do skóry, dwie z nich farbami akrylowymi, których niestety nie polecam (nie trzymają się skóry wystarczająco).







Zapraszam Was na konkurs koszulkowy na fanpage'u!
Uważajcie na głowy, bo wiatr urywa. :|

mail: zuziami@gmail.com

piątek, 15 czerwca 2012

30

Szybko pokazuję 2 ostatnio namalowane koszulki i zmykam. Na pierwszej - Pikachu w kosmicznych okularach dla koleżanki (xD), na drugiej Freddie Mercury. Obie koszulki jak zwykle malowane farbami akrylowymi. Freddie to mój pierwszy koszulkowy portret. Co się przy nim nasiedziałam to moje, ale chyba jestem zadowolona :). Mam już PRAWIE wakacje (jeszcze tylko jedno zaliczonko.uf. włoski! <3) i 3miesięczna wolność. Zamówienia mi się mnożą, tenisówki wysypują się drzwiami i oknami, a pośród tego wszystkiego - ja. Chyba nikogo nie zdziwi jak powiem, że ja - w swoim żywiole. A teraz lecę malować paznokcie :D


...nie mogłam się powstrzymać! :D